Spotkanie NHL pomiędzy Colorado Avalanche i Calgary Flames. Według mnie nieznacznym faworytem tego spotkania są goście. Czemu? W poprzednim sezonie w Dywizji Północno-zachodniej Colorado zajęło czwarte, przedostatnie miejsce majac tylko 6 punktów więcej od Edmonton Oilers, którzy punktowo byli najsłabszą ekipą tamtego sezonu. Colorado zanotowało 30 zwycięstw. Calgary Flames zajęło miejsce drugie w tej dywizji z 41 zwycięstwami i 26 punktami wiecej od Colorado Avalanche. Stracili do tego 55 bramek więcej, a strzelili 24 mniej. W tym sezonie Colorado grało 13 meczów, z czego 7 wygrali, 8 kończyło się underem 5.5. U siebie grali 5 meczów i w 5 z nich padał under 5.5, ale 4 z nich przegrali. Dużo lepiej jednak grają na wyjazdach. Calgary Flames to drużyna typowo underowa. W tym sezonie grali 12 meczów z czego tylko 5 wygrali. 8 z nich kończyło się underem 5,5 a na wyjazdach 4 z 5 meczów kończyli underem. Grali już z Colorado i pojedynek skończył się 4-2. Jeśli miałbym porównywać, to Calgary dużo lepiej gra w defensywie i dlatego sądze, że znowu nie zobaczymy zbyt wielu bramek ale to Flames wygrają mecz. W pojedynkach bezpośrednich 7 do 10 dla Calgary i 6 ostatnich pojedynków kończyli zwycięstwami bez dogrywek. Największym minusem Calgary Flames jest ich nierówna gra, ale czynnikiem decydującym może tutaj być bardzo słaba postawa Colorado u siebie (24 porażki na 31 meczów u siebie). W tym sezonie jednak Colorado strzela u siebie 1.44 gola na mecz, a Calgary nieco powyżej 2. Dlatego UNDER.

