Najlepsza defensywa NHL na przeciwko najgorszej drużynie w NHL. Można byłoby tylko jednym zdaniem opisać ten mecz i mój typ, ale postaram się wyciągnąć trochę więcej informacji dla tych, którzy moją analizę przeczytają. Columbus Blue Jackets w tym sezonie nie walczą już o nic, ponieważ zdobyli tylko 38 punktów w 56 meczach i nawet strata do przedostatniej drużyny Edmonton Oilers wynosi 11 punktów. To tylko pokazuje jak słabą drużyną są Blue Jackets. Zdarzają im się co prawda jakieś wygrane, ale zdecydowanie zbyt rzadko. Ostatnio ulegli Anaheim Ducks 3:5, a wcześniej Dallas Stars 2:4 oraz dwukrotnie pokonali będącą w kryzysie Minnesote Wild. Nie powiem, że w tej drużynie nie ma gwiazd, bo prym wiodą Kanadyjczycy Nash (18 bramek + 21 asyst) i Carter (12 bramek + 8 asyst), a swoją cegiełkę do gry ofensywnej dokłada Czech Vinny Prospal (10 bramek + 25 asyst). Poza tym Jackets cierpią w defensywie, bo ostatnio dają sobie wbijać od 4 do 6 bramek. Blues to czwarta drużyna NHL, ale tylko dwudziesta na wyjazdach, z tej racji że strzelają jako goście bardzo małą ilość bramek (średnio dwie, podobnie jak Los Angeles Kings). Ale przez większą część sezonu brakowało w drużynie centrów i skrzydłowych, którzy byli kontuzjowani, a na dzien dzisiejszy brakuje już "tylko" trzech czyli Steena, Agostini i Arnotta. Poza tym tak jak wspomniałem na samym początku Blues są tak dobrze poukładaną drużyną w defensywie przez Hitchocka, że mogą pochwalić się największą ilością zdobytych czystych kont (0 bramek z tyłu), a także średnią traconych bramek na poziomie 2. Do tego ważne statystyki meczów bezpośrednich: Blues wygrali 19 z 26 pojedynków z Columbus, a także over padał w 10 na 12 spotkań rozgrywanych w Columbus, dlatego myśle że Blues mogą tutaj podreperować swoje statystyki bramkowe na wyjazdach.

