Lider tabeli Real Madryt będzie dziś bronił swojej pozycji na terenie beniaminka z Cordoby, faworyta oczywiście w takich spotkaniach nie trudno wskazać. Zacznijmy od ekipy „Królewskich”, którzy po odpadnięciu z Pucharu Króla mają w tym sezonie tylko dwa cele do zrealizowania czyli Liga Mistrzów oraz Primera Division. Jak powiedział Ronaldo odpadnięcie z rozgrywek pucharów jest szczęściem w nieszczęściu daje im to możliwość w tej chwili na tygodniowe przygotowywanie się do spotkań ligowych. Sam Carlo powiedział na konferencji przed tym spotkaniem że taki okres daje im znacznie więcej możliwości na lepsze przygotowanie zespołu do spotkania a także poprawę kilku mankamentów w grze zespołu – po prostu jest to komfort dla trenera i nikt tego nie ukrywa. W ostatnim spotkaniu z Getafe Real pokazał nieziemską moc w ofensywie kiedy to potrzebowali tylko 15 minut przyspieszenia i strzelili trzy bramki. Wiele osób widziało w tej ekipy jakiś kryzys ale ja go nie widzę patrząc na ich grę kontry to ich niesamowity atut nie ważne z kim i gdzie szybkość tych akcji i skuteczność jest niesamowita. Real wychodzący na prowadzenie to zespół który wówczas potrafili to do bólu wykorzystać stąd dla nich problemem strzelenie trzech bramek w każdej chwili nie jest dużym wyzywaniem. Rotacji w składzie raczej znowu nie będzie po za nieobecnym z powodu urazów Isco, Pepe oraz Morica. Cordoba bardzo dobrymi występami w 2015 roku opuściła strefę spadkową a dały im to zwycięstwa z Granadą 2:0, Vallecano 0:1 oraz remis z Eibarem 1:1. Trzeba tą drogą iść bo przewaga nad zagrożoną strefą to tylko dwa oczka, jak szybko wyszli z tej strefy tak szybko mogą do niej powrócić. Wiadomo z takim rywalem jak Real trzeba zagrać doskonałe 90 minuty nie tylko w defensywie ale na całym boisku oczywiście trener zdaje sobie sprawę że będzie to mega trudne zadanie ale na pewno nie wyjdą dziś na boisko przestraszenie i bez woli walki. Szkoleniowiec jednak powodów do zadowolenia na pewno nie ma przed takim mecze posypała mu się linia defensywna z której wylecieli najbardziej doświadczeni gracze. Na liście kontuzjowanych znajdują się tacy gracze jak: Íñigo López 16/0, Luso 9/0, Iago Bouzón 4/0 oraz zawieszony za kartki Edu Campabadal 10/0. Linia pomocy też ucierpiał Fidel Chaves 13/1, powołanie do reprezentacji: Patrick Ekeng 10/1, oraz nie może zagrać przez zapisy w kontrakcie: Borja García 17/1. Goście mimo wszystko łatwo tutaj do strzelenia pierwsze bramki nie będą mieli jak już im się to uda to widzę podobny scenariuszu do ostatnich starć.

