Real Madryt chyba ma za sobą to co najgorsze. Po serii wielu wygranych przyszły porażki z Milanem, Valencią czy w dwumeczu z Atletico w ramach Pucharu Króla. Wydaje się, że złe demony zostały odgonione dzięki 2 ostatnim spotkaniom w lidze, które "Królewscy" wygrali w stosunku 3:0. Wprawdzie Espanyol i Getafe to nie były drużyny, które musiały zmuszać piłkarzy Carlo Ancelottiego ale być może tacy rywale byli potrzebni w tej chwili. Na razie Real prowadzi w lidze z dorobkiem 45 punktów i w razie dzisiejszego zwycięstwa przewaga nad drugą Barceloną może wzrosnąć do 4 punktów. Piłkarze Realu wygrali 15 spotkań, nie remisując żadnego i przegrywając 3. Strzelili 62 bramki a stracili 15. Żeby uzmysłowić sobie siłę ofensywną Realu warto powiedzieć, że druga Barcelona ma zdobyte aż o 14 bramek mniej. W meczach wyjazdowych Real zwyciężał 8-krotnie i 2 razy przegrywając. Zdobyli przy tym 35 bramek i stracili 10. Jeżeli chodzi o ich rywala to Cordoba w ostatnich tygodniach prezentuje się całkiem dobrze gromadząc 7 punktów w 3 spotkaniach i to pozwoliło uciec beniaminkowi ze strefy spadkowej. Na chwilę obecną zajmują 14 miejsce w tabeli z 18 punktami na koncie. Wygrali 3 spotkania, 9 zremisowali i 7 przegrali. Strzelili 15 bramek a stracili 28. Na własnym stadionie wygrali 1 mecz, 6 zremisowali i przegrali 3. Mecze domowe Cordoby nie są zbyt obfite w bramki ale moim zdaniem Real potrzebuje zwycięstw i pewnie pokona beniaminka

