Sytuacja Cracovii jest trudna i nie do pozazdroszczenia. Pasy mają mniej punktów niż po 22 kolejkach poprzedniego sezonu, do tego tak ciężkie mecze jak wyjazd do Poznania, na Polonię i na Wisłę. Bardzo wiele wskazuje na to, że tym razem Pasom nie uda się już utrzymać. Jak na razie gospodarze dzisiejszego meczu grają beznadziejnie, na wiosnę jeszcze nie wygrali, dwa z ostatnich trzech mecz (z Zagłębiem i Śląskiem) przegrali w fatalnym stylu. Budująca była jedynie postawa zespołu w drugiej połowie meczu z ŁKS-em, gdzie Cracovia zdołała odrobić dwubramkową stratę. Pokazuje to, że jednak przy słabym i niezbyt zmotywowanym rywalu Pasy są w stanie coś ugrać. I choć dla Cracovii nie ma łatwych rywali to ostatnia forma Górnika sprawia, że może być właśnie najwygodniejszym. Wygląda na to, że wygrana z Lechem uśpiła zabrzan, chyba uwierzyli że osiągnęli już wyznaczony cel czyli utrzymanie w Ekstraklasie, a o nic więcej walczyć nie chcą. Skutkiem tego trzy kolejne remisy, do tego osiągnięte w nienajlepszym stylu. Przed tygodniem bardzo słabe 0:0 z ŁKS-em gdzie ani jedna ani druga drużyna nie miała ochoty się starać. Wcześniej 2:2 z Lechią, w którym to meczu Górnik musiał gonić wynik po fatalnej pierwszej połowie. A jeszcze tydzień wcześniej remis z Bełchatowem mimo, że zabrzanie pół meczu grali z przewagą jednego zawodnika to i tak z trudem zdołali wyrównać stan rywalizacji, i to tylko po szczęśliwym strzale Pazdana. Jak dla mnie Górnik jest w dołku, a ponieważ nie ma noża na gardle to jego motywacja nie będzie tak duża jak Cracovii. Do składu Cracovii wrócić mają Ntibazonkiza i Suworow co nieco zwiększa atuty tego zespołu. Nie będzie w składzie natomiast Kaczmarka, debiut w Cracovii zaliczy więc Cierzniak.

