Drugi z sobotnich meczów 2giej kolejki ekstraklasy. Cracovia w okresie przygotowawczym wyglądała mocno przeciętnie (po 2 zwycięstwa i porażki w sparingach), ale pierwsze mecze o stawkę pokazują, że nie jest źle w tej części Krakowa. Co prawda 3 remisy w meczach oficjalnych i odpadnięcie z ligi europy nie powalają na kolana, ale widziałem wszystkie z tych meczów i mogę spokojnie powiedzieć, że wyniki były gorsze od gry pasów i powinno być już tylko lepiej. ŁKS po wielu latach wrócił do ekstraklasy. W letnich sparingach wyglądał bardzo dobrze (5 zwycięstw i remis), ale jednak mecz oficjalny sprowadził ich na ziemię. Łodzianie mieli ciężkie zadanie podejmując Lechię i ostatecznie zanotowali niezły remis. Jednak mając na uwadze, że przez ponad połowę grali z przewagą zawodnika i nie potrafili zdominować rywala widać, że nie jest to jeszcze zespół nadający się do walki z czołowymi ekipami ekstraklasy. Cracovia na starcie zdecydowanie bardziej mnie przekonuje i myślę, że u siebie będzie w stanie pokonać beniaminka.

