Cracovia jak co roku rozpaczliwie broni się przed spadkiem i może wreszcie czas spaść z ekstraklasy. Sytuacja robi się coraz gorsza, do bezpiecznego miejsca krakowianie tracą już 7 punktów i o optymizm jest bardzo ciężko. Spośród 5 ostatnich pojedynków Cracovia przegrała 4, jedyny remis z ŁKS-em 9 marca. Podbeskidzie jak na beniaminka radzi sobie całkiem nieźle, pozycja w środku tabeli jest satysfakcjonująca i gwarantuje już niemal pewne utrzymanie. Forma jest całkiem niezła wygrana 3:2 z Lechią, remis z wyżej notowanym Ruchem, porażki z Legią, objawieniem sezonu Koroną oraz ostatnia z ŁKS-em. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż to spotkanie rozgrywane było w anormalnych warunkach. Moim zdaniem to jedynie wypadek przy pracy i dziś taki scenariusz juz sie nie powtórzy. W zespole Cracovii zabraknie kontuzjowanych Bartłomieja Grzelaka, Łukasza Nawotczyńskiego i Alexandru Suvorova. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Saidiego Ntibazonkizy. Z kolei w wyjściowej jedenastce Podbeskidzia nie należy spodziewać się rewolucji, trener ma do dyspozycji niemal całą kadrę. Za gośćmi praktycznie przemawia wszystko - forma, obecna sytuacja, kadra, nastroje i motywacja. Zespół broniący sie przed spadkiem jest jednak zawsze groźny dlatego stawiam na DNB. Mecz o 18:45.

