W jednym z niedzielnych pojedynków 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, Cracovia Kraków będzie gościć Zawiszę Bydgoszcz. Dla obu ekip będzie to ważne spotkanie w kontekście walki w dolnych rejonach tabeli. Cracovia nie zachwyca ale zaczęła punktować szczególnie u siebie a to dobry początek do utrzymania w lidze. Na pewno widać poprawę gry zespołu ale czy są wstanie osiągnąć na ten moment z tym składem wyższy poziom nie sądzę, u siebie będą groźni i z takim rywalem na pewno zagrają odważnie tym bardziej że wygrali ostatnie czy starcia przed własną publicznością. Zawisza po historycznym zeszłym sezonie w niczym nie przypomina zespołu który wywalczył puchar Polski. Szczególnie w defensywie jest tam katastrofa nawet przyjście Rumaka nie poprawiło tego stanu rzeczy w 13 spotkaniach stracić 34 bramki to tego nie trzeba komentować. Dużo też nie strzelili ale tutaj powód jest jeden bardzo słaba skuteczność bo w konstruowaniu akcji ofensywnych są bardzo dobrzy, do tego w coraz lepsze dyspozycji po kontuzji jest mózg środka pola tego zespołu Goulon oraz Masłowski a to ogromna wartość dla tego zespołu. Jeśli chodzi o wyjazdy to jest totalny piach pięć spotkań pięć porażek ze średnią prawie cztery bramki na mecz tracone. Trener Podoliński będzie musiał radzić sobie bez Covilo i Mikulicia (kontuzje), Marciniaka (kartki) oraz Nowaka. Niepewny występu jest również Cetnarski. W drużynie gości listę nieobecnych tworzą Kaczmarek, Nawotczyński i Porcellis. Wszystkie dotychczasowe mecze w tym sezonie w Krakowie były dość otwartymi rywalizacjami i takiego starcia się dziś spodziewam bo zarówno gospodarzą jak i gościom będzie zależało tylko na trzech punktach a ich gra defensywna to krótka piach, jeśli będzie tylko skuteczność to over spokojnie wpadnie.

