Mimo, że dziś w Anglii zostanie rozegrany mecz między Manchesterem United a Liverpoolem, to jednak starcie na Selhurst Park wydaje się spotkaniem kolejki. Wszystko przez to, że Crystal Palace początek sezonu mają naprawdę bardzo udany - 9 punktów w 4 kolejkach (wygrana m.in. z Chelsea na wyjeździe 2:1) co plasuje ich na 2.miejscu. Na 1.miejscu natomiast jest Manchester City, który ma komplet zwycięstw na koncie oraz bilans bramkowy 10:0. Jest więc to spotkanie lidera z wiceliderem rozgrywek, ale myślę, że to właśnie lider pokaże w tym meczu klasę i zdobędzie kolejne 3 oczka, które umocnią ich na pozycji lidera. Manchester City, ma bowiem o co grać, piszę tą analizę w trakcie meczu Evertonu z Chelsea, gdzie już możemy powiedzieć, że The Blues tracą kolejne 3 punkty. Jeśli więc City by dziś wygrało, to powiększy swoją przewagę nad Chelsea do 11 punktów, a przecież The Blues to drużyna, która ma walczyć w tym sezonie o tytuł mistrzowski (obronę). Średnio również sobie radzą inne wielkie firmy jak Man.United, Liverpool czy Arsenal więc City już na początku sezonu ma okazję odskoczyć tym drużyną na kilka punktów. Jeśli chodzi o bezpośredni mecze między tymi ekipami to owszem w poprzednim sezonie City przegrało na Selhurst Park 1:2, ale zwykle w meczach między tymi ekipami to Obywatele byli górą. Z 7 ostatnich gier City wygrało 6 razy i raz to Crystal Palace okazał się lepszy. Patrząc na składy obu ekip, to widać tu różnicę, Crystal Palace to przecież drużyna, której głównym celem jak co sezon jest utrzymanie w najważniejszej klasie rozgrywkowej. Dla Manchesteru City jak wiemy cel jest jeden - zdobycie tytułu mistrzowskiego. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to gospodarze zagrają dziś bez Jedinaka, Chamakha, Campbella i Appiaha. Goście natomiast będą musieli sobie radzić bez Zabalety, Fernando, Clichy'ego i Delpha. Osobiście uważam, że City pokaże w tym meczu swoją wyższość i 3 punkty pojadą do Manchesteru.

