Finał playofów, kto wygra awansuje do Premier. Stawką są także duże pieniądze. Stawiam na Watford z kilku powodów. Mecz jest na neutralnym terenie (Wembley). Dla The Hornets nie ma znaczenia, gdzie grają, a nawet więcej punktów zdobyli na wyjazdach niż w domu (39-38). Inaczej ma się sprawa z Crystal Palace, którzy punktowali głównie na Selhurst Park (47) na wyjazdach zdobyli tylko 25 pkt. Poza swoim stadionem wyraźnie lepiej wypada Watford. Crystal Palace z osłabieniami w ataku, nie zagra najlepszy strzelec zespołu i Championship Glenn Murray oraz Stephen Dobbie, dwa pięciogwiazdkowe osłabienia w drużynie Hollowaya. Kontuzjowany jest jeden z podstawowych stoperów Jonathan Parr. Dla porządku: cały sezon uraz leczy kapitan Patrick McCarthy. Zola nie ma takich problemów, Troy Deeney wrócił na rewanżowy mecz Z Leicester i przesądził o wyniku (strzelił bramkę na 3-1, która dała awans do dzisiejszego finału, minutę wcześniej Lisy zmarnowały karnego). Watford prawdopodobnie zagra w niezmienionym składzie. W sezonie zasadniczym Warford zremisował u siebie z CP 2-2 i wygrał na wyjeździe 3-2.

