Spotkaniem otwierającym drugą serię spotkań w Lidze Mistrzów będzie starcie na stadionie AÂużniki (fot), gdzie mające w dorobku jeden punkt CSKA podejmie Inter pozostający bez zdobyczy punktowej. Rosjanie w pierwszej serii spotkań grali na wyjeździe z OSC Lille i choć przegrywali już w tamtym spotkaniu 0:2, to w końcówce zdołali odrobić straty i przywieźć ze sobą do domu cenny punkt. Także Inter był bliski zdobycia jednego oczka, gdy mierzył się u siebie z Trabzonsporem, ale w końcówce Turcy zadali decydujący cios i stali się tym samym pierwszym liderem tabeli w grupie B. Spotkanie przeciwko wicemistrzom Turcji było jednym z ostatnich, w których drużynę prowadził z ławki trenerskiej Gian Piero Gasperini. Po serii rozczarowujących wyników został on zwolniony ze stanowiska, a jego miejsce zajął w minionym tygodniu Claudio Ranieri. Były opiekun Romy czy Juventusu ma już za sobą debiut w nowych barwach. W minioną sobotę Nerazzurri grali na wyjeździe z Bologną, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie. CSKA także wygrało tego samego dnia swoje spotkanie ligowe, również w stosunku 3:1. Moskwiczanie pokonali na własnym obiekcie Wołgę i w tabeli zajmują drugie miejsce, z dwoma punktami straty do Zenitu. Obie drużyny, które zobaczymy we wtorek na stadionie AÂużniki znają się doskonale z poprzednich edycji Ligi Mistrzów. W pięciu ostatnich sezonach trafiają bowiem na siebie już po raz trzeci. Najpierw walczyły one w fazie grupowej w sezonie 2007/2008, a następnie w ćwierćfinałach w sezonie 2009/2010. Wcześniejsze cztery spotkania kończyły się w komplecie zwycięstwami włoskiej drużyny. Teraz jednak przed Interem dużo cięższe zadanie i o kolejny triumf będzie niezwykle trudno. Rosjanie z roku na rok zyskują na randze w europejskim futbolu i w pierwszym spotkaniu na swoim boisku z pewnością będą chcieli dopisać do swego konta trzy oczka. Moim zdaniem najbardziej realnymi wynikami w tym meczu wydają się być remis lub wygrana gospodarzy.

