Mecz pomiędzy rumuńskim Pandurii a portugalską Pacos de Ferreira nie wpłynie w znacznym stopniu na kształt grupy E Ligi Europejskiej. Portugalczycy po poprzednim sezonie w którym zajęli miejsce premiowane awansem do el. Ligi Mistrzów zmienili się o 180 stopni. Odeszło paru piłkarzy, jest nowy trener który nie potrafi poukładać Pacos. Gospodarze również zawodzą aczkolwiek nikt po nich się nie spodziewał zbyt wiele. Rumuni zajmują 4 miejsce w tabeli rumuńskiej Liga I. Zarówno w lidze jak i w europejskich pucharach tracą wiele bramek. W lidze w 17 meczach stracili 19 bramek a w Lidze Europy "zdążyli" już stracić 11 goli z czego aż 8 na wyjazdach. W drużynie Cristiana Pustai najlepszym strzelcami są De Oliveira, Matulevicius oraz Alex, jednak tylko ten pierwszy strzelał bramki dla Rumunów w LE. Z kolei piłkarze Costihhy na wyjazdach przegrywają mecz za meczem. Porażki 2:0 z Dniprem i 3:0 z Fiorentiną nie mogą cieszyć kibiców Pacos. Bilans bramkowy również jest fatalny ( 0:5 ). Gospodarze już ponad miesiąc są niepokonani na własnym obiekcie a Pacos na wyjeździe nie wygrało od 28 września. Biorąc pod uwagę obecną dyspozycję Rumunów oraz słabą postawę gości zarówno w LE jak i Liga Zon Sagres stawiam na gospodarzy

