Dziś odbędą się kolejne mecze rozgrywane w ramach eliminacji do Euro 2016 we Francji. Jednym z najciekawszych spotkań będzie pojedynek Czechów z Islandczykami. Obie te nacje w tej chwili mają komplet dziewięciu punktów po trzech rozegranych meczach. Goście, z państwa liczącego tyle mieszkańców co 1/6 Warszawy są w tej chwili czarnym koniem całych eliminacji. Sprawili niemałą sensację pokonując pewnie Turków (3:0) czy Holendrów (2:0). Dla nich awans do Mistrzostw Europy byłby największym sukcesem w historii i piłkarze tego kraju na pewno będą w pełni świadomi stawki meczu w Pradze. Bukmacherzy sugerują że faworytem meczu będą Czesi, którzy są w tej chwili mocni. Nie uważam jednak że Islandczycy muszą grać ostrożnie i czekając na kontratak. Już we wcześniejszych spotkaniach pokazali że piłkarze pokroju Van Persiego czy Robbena nie są im straszni i sądzę że nie przestraszą się Czechów. Są oni świadomi że za ich plecami jeszcze przez wiele eliminacyjnych meczy będą czyhać Holendrzy, dla których brak awansu do ME byłby narodową klęską. Niemal pewne jest że w stolicy Czech zobaczymy dziś otwarty mecz, a w mojej opinii nie zabraknie w nim bramek. Jak wcześniej wspominałem gospodarze są w formie. Grają zarówno dobrze jako drużyna jak i ich pojedyncze jednostki. David Lafata strzela w prawie każdym meczu, a Dockal jest w życiowej formie. O co najmniej dwie bramki naszych południowych sąsiadów można moim zdaniem być spokojnym. Islandia pomimo znakomitej formy nie jest drużyną do niepokonania. Moim typem będzie over 2.5 gola i sądzę że ma on duże szanse na powodzenie, bowiem Islandii nie jest problemem strzelać gole mocnym ekipom. Czesi z kolei w tegorocznych spotkaniach reprezentacyjnych tracą 1.3 bramki na mecz pomimo że tylko raz grali z mocną ekipą (Holandia). Obstawiam że zobaczymy dziś ciekawy i obfity w gole mecz. Typuje na 3:2 dla gospodarzy.

