Ekipa Andriesa Ulderinka w tym sezonie jest raczej skazana na walkę o utrzymanie (obecnie zajmują 16.miejsce), Heerenveen jest natomiast w górnej części tabeli na 7. miejscu. Faworytem więc są podopieczni Rona Jansa. Ja jednak postanowiłem zagrać tu małą niespodziankę a mianowicie remis. Heerenveen to w tym sezonie drużyna, która najwięcej razy remisuje spośród wszystkich ekip z Eredivisie (7 razy). Pierwszy mecz z De Graafschap na swoim obiekcie zremisowali 1-1, dzisiaj liczę na podobne rozstrzygnięcie. Szansę są według mnie na to sporo ponieważ w ekipie gości jest kilka kontuzji; Gerald Sibon (8-1), Quenten Martinus (8-1) oraz Pele van Anholt (2-0), największym jednak osłabieniem jest brak Oussama Assaidi (16-7), który wyjechał na Puchar Narodów Afryki. Gospodarze również nie zagrają co prawda w w najmocniejszym zestawieniu, brakuje pomocników Yuri Rose (20-4), Jussi Kujali (15-2) i Rogiera Meijera (20-0). W przerwie zimowej ekipa De Graafschap wzmocniła się dwoma młodymi zawodnikami Anderlechtu Bruksela Ziguyą Badibangą oraz Jordanem Garcią-Calvete oraz Anco Jansenem, który przyszedł z SC Veendam a w Jupiler League zdobył 10 goli w 16 meczach. Drużyna więc została wzmocniona i mam nadzieje, że przełoży się to już dzisiaj na dobry wynik sportowy.

