Valencia w obecnym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Nowy trener wniósł wiele do zespołu, ściągnął Rodrigo z Benfici czy Mustafiego i widać tego efekty. Jak na razie z Mestalla jest na 3 miejscu z 17 punktami po 7 kolejkach i w razie dzisiejszego zwycięstwa przeskoczą w tabeli Real Madryt. Wygrali 5 spotkań, 2 zremisowali i ani razu nie zaznali goryczy porażki. Zdobyli przy tym 17 bramek, tracąc tylko 4. Valencia aż 5 razy zdobywała 3 bramki i to wcale nie ze słabymi drużynami, bo przecież Atletico, Espanyol czy Malaga nie są słabymi rywalami. Aż 3 razy zachowywali czyste konto. Na wyjazdach drużyna portugalskiego trenera rozegrała 3 spotkania z których wygrała jedno a dwa zremisowała. Zdobyła 5 bramek a straciła 2. Ich dzisiejszy rywal to drużyna, która w ostatnich sezonach balansuje pomiędzy Primera a Segunda Division. Obecny sezon jest w ich wykonaniu słaby. Zaczęło się już przed sezonem gdy z posadą pożegnał się w dziwnych okolicznościach trener Fernando Vazquez. Nie dość, że ich gra wygląda bardzo słabo, a obrona jest naprawdę beznadziejna to zajmują ostatnie miejsce z 4 punktami na koncie. Wygrali jedno spotkanie i jedno zremisowali i 5 razy przegrali. Na własnym stadionie zagrali 3 mecze w których zdobyli tylko 1 punkt. Zdobyli 4 gole a stracili 11. Obecnie gospodarze mają serię 4 meczów przegranych z rzędu. Przegrali m.in. aż 8:2 z Realem u siebie i w ostatnią niedzielę ulegli Sevilli aż 4:1, która grała na "pół gwizdka" a mogła wygrać o wiele wyżej. Patrząc na "wyczyny" obrony Deportivo i dobrą formę Valencii i lekkich braków kadrowych po stronie gospodarzy stawiam na drużynę gości

