Już dziś kolejna seria spotkań w NBA. O godzinie 01:00 rozpocznie się klika z nich, a ja wybralem pojedynek Detroit Pistons z Dallas Mavericks. Detroit już od kilku lat klepie biede w dole tabeli, daleko im do dyspozycji z mistrzowskiego roku. Wczoraj zagrali fatalne spotkanie z Bullsami rzucając tylko 68 punktów, a w ostatniej kwarcie zrezygnowani tylko 9. Do ekipy wrócił Jerebko, ale jak widać po kontuzji nadal są spore problemy, bo nie gra tak jak na niego przystało. Identyczna sytuacja jest z Maxiellem. Na wyjazdach rzucają średnio 77 punktów, co jest fatalnym wynikiem jak na NBA. Tracą za to, przy swojej ofensywie aż 94. Mają fatalny bilans 2-7. Także słabo sezon zaczeli mistrzowie 4-5. U nich jednak ze skutecznoscią jest dużo lepiej, wysoki poziom trzyma cały czas Dirk Novitzki, a drużyna rzuca ze skutecznością 97 punktów, więc myśle, że spokojnie z Detroit rzucą ponad 100, grając jeszcze przed własną publicznością.

