O godz 18.30 dojdzie do pojedynku pomiędzy Detroit Red Wings a San Jose Sharks. Gospodarze idą w rekordy, śrubując niesamowite rekordy. Lodowisko czerwonych skrzydeł w tym sezonie to twierdza praktycznie nie do zdobycia. Już mamy zatwierdzonych bramkarzy, Detroit dalej z bardzo dobrze spisującym się MacDonaldem, z drugiej strony tafli między słupkami stanie Niemi, który ostatnio odpoczywał. Jak podają odpowiednie strony Datsyuk doznał jakiegoś lekkiego przeziębienia ale miejmy nadzieje że dziś wspomoże swój zespół, bo nikt nie umie tak asystować jak on. Oprocz tego w dalszym ciągu zabraknie Howarda i Clearego, ale Detroit i bez nich wygrywa u siebie mecz za meczem. W defensywnie San Jose zabraknie Murraya , który grając przeciwko Carolinie został uderzony krążkiem w szyje. Ostatnie trzy spotkania wygrały Rekiny, myślę,że dziś nie polepszą swoich statystyk, bo jak już wcześniej pisałem Detroit u siebie to zespół który wygrywa mecz za meczem i dziś niespodzianki też nie będzie. Powodzenia

