Pierwsze spotkanie tych zespołów zakończyło się bez bramek. I dzisiaj najbardziej prawdopodobny wydaje się niski wynik. Z Dnipro wiąże się pewna statystyczna ciekawostka, w fazie grupowej zespół ten zajął 2 miejsce (grupa F) zdobywając rekordowo małą ilość bramek wśród zespołów które wywalczyły awans (tylko 4 bramki w 6 meczach). Wszystkie spotkania Dnipro na swoim stadionie zarówno w rundzie grupowej jak i Play Offach kończyło underami. W krajowej lidze Dnipro straciło 1 bramkę w ostatnich 6 meczach. Z kolei Club Brugge stacił w rundzie grupowej LE najmniej bramek ze wszystkich 24 zespołów na równi z Legią i Interem (2 bramki). W fazie w Play Off notował co prawda overy (ale tylko do meczu z Dnipro). Po 0-0 w pierwszym spotkaniu oba zespoły nie muszą forsować tempa. Strata bramki szczególnie dla Ukraińców mogłaby być nie do odrobienia. Podobna sytuacja była we wczorajszym starciu w Madrycie, gdzie sytuacji było niewiele. Dnipro: z nowych wieści do składu po zawieszeni wraca Shakov, a tym razem pauzuje inny pomocnik Fedorczuk. Club Brugge: na pewno nie zagra Bjorn Engels, a przy nazwiskach trójki zawodników są znaki zapytania. Dla typu ważny jest powrót obrońcy Thomasa Meuniera po zawieszeniu, o ile nie przeszkodzi mu drobny uraz (jest jednym z trzech ze znakiem zapytania). Prawdopodobnie nie zagra Oscar Duarte, dlatego trochę więcej niepewność może budzić defensywa gości, jeśli znaki zapytanie okażą się absencjami podstawowych obrońców. Typuję mimo to under.

