Mecz bez większej stawki. Obu zespołom nie grozi już awans i mogą zacząć myśleć o następnym sezonie. Jest kilka powodów, żeby postawić jednak na Dolcana. Raz że dobrze spisuje się na swoim boisku, gdzie wywalczył 29 pkt (Miedź na wyjazdach 19). Traci tu też mało bramek, w tym roku wygrała tu tylko Flota. Natomiast Miedź nie wygrała w tej rundzie na wyjeździe ani jednego meczu. Dwa że Dolcan wychodzi z dołka. Po 3 porażkach z rzędu i pechowym remisie z Sandecją w końcu wygrał w Tychach i nastroje w zespole powinny być lepsze. Miedź natomiast nie wygrała od 4 kolejek i w przypadku tego zespołu kryzys trwa, o czym mogą świadczyć 2 porażki z rzędu na własnym terenie. Poza tym gospodarze mają dobrą sytuację kadrową, Podliński ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Pod tym względem gorzej jest u gości, u których nadal nie mogą zagrać Zbigniew Zakrzewski i Artur Marciniak, a prawdopodobnie nie wystąpi także Grzegorzewski. Dolcan powinien mieć dodatkową motywację, w tym sezonie przegrał z Miedzią zarówno w lidze jak i PP, teraz ma dobrą okazję żeby sobie to odbić.

