Z pewnością wiele osób pomyśli, że oszalałem, jednak ja typuje zwycięstwo Sandecji Nowy Sącz w wyjazdowym spotkaniu z Dolcanem Ząbki w stu procentach świadomie i podpisuje się pod typ typem rękami i nogami. Co prawda gospodarze zachowuję jeszcze matematyczne szanse na awans do Ekstraklasy, ale moim zdaniem w podwarszawskich Ząbkach mało kto wierzy, że po tym sezonie Dolcan miałby do takiej wioski sprowadzić najwyższą klasę rozgrywkową w naszym kraju. Zupełnie inna sytuacja jest w obozie przyjezdnych, nad którymi wisi dosyć realne widmo spadku do II ligi. Aby tego uniknąć Sączersi muszą punktować, a na wiosnę wcale nie im to tak źle. Dolcan u siebie jest mocny, co już wielokrotnie udowadniał. Jednak, niektóre ekipy potrafiły znaleźć na niego receptę (9 zwycięstw, 1 remis i 4 porażki). Tym bardziej, że gospodarze ostatnio zaliczyli mały dołek, którego efektem są trzy porażki z rzędu. Przed tygodniem ulegli nawet ostatniej w klasyfikacji i nie walczącej o nic Polonii, w Bytomiu 3:1. Przewaga przyjezdnych nad strefą spadkową dość szybko stopniała i obecnie wynosi zaledwie 5 oczek. Po dobrym starcie Sandecja zaliczyła dwie porażki i remis, chociaż w tych spotkaniach nie prezentowała się źle. Na wyjazdach, chociaż nie błyszczy (3 zwycięstwa, 3 remisy i 7 porażek), to trzeba przyznać, że robi postępy. Biorąc ich wyjazdową formę pod lupę, nie da się nie zauważyć, że Nowosądeczanie nie przegrali na terenach rywali od 4 spotkań z rzędu. Według mnie Sandecja jest jedną z ekip, która umie grać z Dolcanem i w tak ciężkiej sytuacji, wykorzysta jego zadyszkę. Spotkania H2H również przemawiają za takim rozwiązaniem, bowiem obie ekipy w Ząbkach do tej pory grały ze sobą 3 razy. Dwukrotnie lepsi okazali się zawodnicy Sandecji, zaś w pozostałym spotkaniu padł remis.

