Dziś o godzinie 17:00 piłkarze Fortuny Dusseldorf rozegrają swój pierwszy, oficjalny, towarzyski mecz w dopiero co rozpoczętym okresie przygotowawczym. Ich rywalem będzie Panathinaikos Ateny. Niemiecka drużyna, zgodnie z założeniami trenera Norberta Meiera, swoje pierwsze mecze po urlopach miała od razu grać z drużynami znacznie silniejszymi niż te, z którymi rywalizowała w 2.Bundeslidze - wszystko po to by przyzwyczaić zawodników do gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech. Taka taktyka przygotowawcza spotkała się ze sprzeciwem kibiców Fortuny, którzy sugerowali by piłkarzy nie rzucać na głęboką wodę i zacząć przygotowania ze słabszymi rywalami. Takie coś w moim przekonaniu tylko utwierdza, że zobaczymy tu mniej niż trzy bramki. Nie wiadomo w jakiej formie będą napastnicy Fortuny i zawsze im się będzie trudniej grało przeciwko obrońcom, którzy już rozgrywali kilka spotkań i są w rytmie meczowym. Kolejny fakt, Fortuna przeciwko mocniejszym zespołom nigdy nie grała porywająco w pomocy, zawodnicy z tej części boiska częściej skupiali się na grze w środku pola bądź wspomagali obronę niż pchali się za wszelką cenę do ataku. Na tym etapie przygotowań zmiany taktyczne raczej są niemożliwe, dlatego spodziewam się takiej samej gry Dusseldorfu jak w poprzednim sezonie. W przekonaniu utwierdza mnie nawet rywal, który w lidze również nigdy nie tracił wielu goli, a obecnie Panathinaikos ofensywnie nie błyszczy formą - z trzema, o wiele od siebie słabszymi zespołami strzelili tylko trzy gole. Moim zdaniem na to zdarzenie warto stawiać na under 2.5 gola po bardzo dobrym kursie.

