Czas na ostatnią kolejkę fazy grupowej Ligi Mistrzów. To już decydujące spotkania. Są grupy w których już kwestie awansu są wyjaśnione ale są takie, w których jeszcze nie wszystko do końca jest jasne. Tak właśnie jest w grupie D. Lyon znajduje się na trzeciej pozycji za Ajaxem oraz Realem. Do Ajaxu traci trzy punkty. Mają jednak o wiele słabszy bilans goli (aż o siedem), tak więc w tym spotkaniu Gomis i spółka powinni być bez litościwi wobec bramkarza Chorwackiej ekipy. Dinamo to ewidentny outsider grupy D. W pięciu spotkaniach zdobyli ledwie dwa gole, piętnaście stracili. Wszystkie mecze oczywiście przegrali. W pierwszym meczu tych drużyn Lyon na własnym stadionie wygrał skromnie 2:0. Dziś z pewnością po 90minutach na tablicy będzie widniał o wiele wyższy wynik. Dinamo w ostatnim czasie na krajowych podwórkach, mimo bardzo niskiego poziomu gry w Chorwacji odnotował dwa remisy z rzędu z o wiele słabszymi rywalami, takimi jak Cibalia czy Zapresic. Lyon w ostatnim swoim ligowym meczu w dramatycznych okolicznościach ograł Tuluzę 3:2 (wygrywali już 3:0). Warto jednak dodać, że w tym meczu nie grał Gomis, Gourcuff oraz Valverde. Reasumując, jestem tego pewny, że Lyon wygra to spotkanie. Pytanie tylko jaką różnicą goli?

