Egipt na tych mistrzostwach rozczarowuje, jak na razie nie zdobył jeszcze punktu przegrywając z Chile 1-2 i Irakiem w takim samym stosunku. Anglicy natomiast z dwoma remisami (2:2 Irak, 1:1 Chile) zajmują 3.miejsce w grupie ale ich sytuacja jest dość klarowna. Jeżeli myślą o 1/8 finału to dzisiejsze spotkanie przeciwko Faraonom muszą wygrać ewentualnie zremisować wysoko np. 3:3. Myślę jednak, że Anglicy w tym spotkaniu nie będą kombinować i postarają się wygrać i przypieczętować awans, a nie liczyć bramki. Owszem można przyczepić się, że reprezentacje Anglii (szczególnie te juniorskie) w ostatnich latach kuleją, ale akurat Peter Taylor nawet niezły skład zabrał do Turcji na ten mistrzostwa. W obronie mamy m.in. Eric Dier (Sporting Lizbona) i Jon Flanagan (Liverpool), w drugiej linii natomiast grają Conor Coady (Liverpool) czy Ross Barkley (Everton) z przodu natomiast jest Harry Kane (Tottenham Hotspur) czy Luke Williams (Middlesbrough). Patrząc na dotychczasowe poczynania obu reprezentacji na tym turnieju to uważam, że większe szansę w bezpośrednim meczu Egipt-Anglia należy dawać tym drugim. Buce najwidoczniej są podobnego zdania uznają Synów Albionu w tym meczu za faworytów.

