Kurs nie zachwyca ale po tym co oba zespoły pokazały w swoich pierwszych meczach myślę, że warto spróbować. Ekwador przegrał wprawdzie z faworyzowanymi Chilijczykami (0-2) ale grał z na prawdę klasową drużyną, którą stać na dotarcie do finału tej imprezy. Boliwia zagrała nudny mecz z Meksykanami, którzy przyjechali tutaj w mocno rezerwowym składzie koncentrując się na zbliżającym się Gold Cup. Zarówno Ekwador jak i Boliwia wiele tracą ze swej jakości poza domem, gdzie grając na sporych wysokościach mają sporą przewagę nad rywalami. Ekwadorczycy jednak grają regularnie na MŚ w ostatnich latach. Na mundialu w Brazylii nie pokazali wprawdzie nic wielkiego - za silne okazały się Francja i Szwajcaria ale jest to solidna drużyna, choc chyba nieco słabsza niz np. w 2006 gdy pokonali Polskę w Gelsenkirchen. Porażający jest bilans spotkań bezpośrednich między tymi teamami - oto z ostatnich 11 spotkań między nimi Ekwador wygrał 10 a raz padł remis! Jak widać Boliwia cierpi na prawdziwy kompleks bardziej znanych rywali. Po porażce w 1 meczu faworyt musi tutaj zapunktować aby się dalej liczyć i sądzę że zdobędzie ich komplet.

