Druga kolejka Copa America powinna już być bardziej emocjonując a już na pewno powinno być więcej bramek. Rywalizację rozpocznie starcie Ekwadoru z Boliwią, na wstępie parą słów o pierwszych bojach tych ekip. Ekwador przegrał pierwsze spotkanie z gospodarzem turnieju 2:0, wszyscy wiedzieli że będzie to trudny mecz i taki był chociaż ich gra wyglądała naprawdę bardzo solidnie ciekawe jak by się to potoczyło gdyby Valencia zaraz po stracie bramki wyrównaj niestety piłka zatrzymała się na poprzeczce – krótkie podsumowanie tego meczu w wykonaniu tej ekipy to po prostu solidny mecz. Boliwia zremisowała z Meksykiem który nie ma co owijać w bawełnę ma ten turniej gdzieś, nudny mecz w którym nie było za bardzo co oglądać. Personalnie to na pewno Ekwador wygląda tutaj znacznie lepiej, najbardziej rozpoznawalni gracze to napastnik West Ham Valencia, pomocnik Swansea Montereo oraz gracz Vitesse Ibarra. Oprócz tej trójki świetnych graczy są też zawodnicy wstępując w Ameryce. Siła ofensywa to jednak wspomniana trójka potrafiąca świetnie grać z kontry ale także są to gracze mający świetne uderzenie, drugi z atutów tego zespołu to bardzo doświadczona defensywa. Jeśli zespół zagra z takim zaangażowaniem jak w pierwszym meczu z gospodarzem turnieju to będą tutaj strzelać bo mają kim a takim dodatkowym źródełkiem motywacji będzie to że dawno nie wygrali meczu w Copa. Boliwia to zespól który dobre wyniki osiąga tylko u siebie zez względu na położenie jeśli spojrzymy na wyjazdy to ostatni mecz wygrali uwaga w 2007 roku (czyli 32 spotkania bez zwycięstwa) było trochę remisów ale także wysokich porażek a pierwsze starcie na tym turnieju utwierdza mnie w przekonaniu że mocni tutaj nie są chociaż to Copa Ameryka a w tym turnieju to już cuda się nie raz zdarzały. Skład oparty niemal w całości na graczach rodzimej ligi. Ostatnie starcie tych ekip miało miejsce stosunkowo nie tak dawno w 2014 roku we wrześniu na neutralnym gruncie zagrali niemal w podobnych składach co dzisiaj i Ekwador wygrał pewnie 0:4 a dziś przecież motywacja będzie jeszcze większa. Wobec tego na jednej bramce tutaj się to nie skończy.

