Oba te zespoły są w dużym kryzysie, ale po nieco dłuższej przerwie (mecze reprezentacyjne) więcej szans daję Cottbus. W przypadku tego zespołu problemem był dołek formy, który spowodował, że Energie jest na ostatnim miejscu. Czas był potrzebny, żeby popracować nad tym co szwankuje i jestem przekonany, że Die Lausitzer prędzej czy później odpalą. Mają dobry skład i stać ich na środek tabeli. Nie mają bardzo znaczących osłabień (Susic, Farina, Mrowca). Debiut Stephana Schmidta wypadł bardzo słabo, ale był czas na diagnozę i dzisiaj spodziewam się dobrego występu jego zespołu. Natomiast w przypadku Frankfurtu problemem są oprócz słabej formy liczne absencje kluczowych zawodników jak Klandt, Leckie czy Heubah. Do tego Schlicke nie jest na 100% gotów, Kapllani z tego co widzę na oficjalnej stronie klubu ma zacząć na ławce rezerwowych. Duża szansa na przełamanie dla Energie, bo przeciwnik naprawdę w trudnej sytuacji. Energie jest na ostatnim miejscu w tabeli, więc nie trzeba mówić jaka jest determinacja w tym zespole, w dodatku pod nowym trenerem, który odnotował falstart.

