W kończącym dzisiejszy dzień spotkaniu w Hiszpańskiej La Lidze, ekipa Espanyolu będzie podejmować zespół Vallecano. Ekipa gospodarzy z dorobkiem 40 punktów plasuje się na bezpiecznej dziewiątej pozycji. Nad strefą spadkową mają dziewięć punktów przewagi sporo ale dziś trzeba postawić kropkę nad „iâ€, z drugiej strony walczą też o jak najwyższe miejsce bo to zawsze większe premie i pieniądze, max co mogą jeszcze ugrać to wyprzedzenie ósmej Valencii do której tracą tylko punkt, ale musza się też mieć na baczności bo ścisk w dolej jest jeszcze większy. Ostatnie mecze do super udanych jeśli chodzi o zdobycz punktową nie mogą zaliczyć ale mieli mega trudnych rywali najpierw derby z Barceloną przegrane 0:1 ale tutaj akurat nie mieli szczęścia, przegrali bo bardzo wątpliwym karnym, część win ponoszą także sami bo mieli kilka świetnych okazji by wyjść na prowadzenie. W ostatniej kolejce ulegli natomiast w Sevilli aż 4:1 zagrali bardzo słabo we wszystkich płaszczyznach, drugiego takiego spotkania na pewno nie zagrają tym bardziej u siebie. Na pewno w przodach mogą liczyć na Sergio Garcie który przez cały sezon gra bardzo równo, do tego jest Portugalczyk Simao który potrafi dograć świetne piłki. Vallecano to jedna z moich ulubionych drużyn w Primera Division a głównie ze względu na swój styl. Hiszpański szkoleniowiec Paco Jemez stworzył zespół grający mega ofensywnie który o grze defensywnej dużego pojęcia nie ma. Do tego dochodzi bezkompromisowa gra albo zbiera komplet punktów albo nic i tak na koncie mają zaledwie trzy remisy. Długo znajdowali się w strefie spadkowej ale ostatnie tygodnie dość udane i awans na czternastą pozycję, ale ścisk w tym roku w dolnych rejonach jest ogromny i nad strefą spadkową mają tylko pięć punktów przewagi. Wspomniałem o ich defensywie i tutaj wystarczy popatrzeć na ilość bramek straconych aż 68 jest to największa ilość, nawet czerwona latarnia ligi Betis stracił tych bramek mniej. Wyjazdy bardzo przeciętne ale styl zawsze ten sam nawet gdy grają z Realem czy Barcą co dla nich w tym wypadku kończy się na kilku bramkach straconych ale potrafią też mega zaskoczyć jak nie tak dawno ogrywając 2:3 w San Sebastian tamtejszy Real. Gspodarze przystąpią do spotkania niemal w najsilniejszym składzie. Zabraknie jedynie kontuzjowanego Hectora Moreno. Znacznie gorzej prezentuje się sytuacja kadrowa w szeregach Rayo, z powodu kontuzji zabraknie obrońców Ze Castro 14/0 i Galeano 6/0, pomocnika Carlosa 3/0, natomiast za kartki muszą pauzować Rat 8/0 oraz Galvez 22/2 obaj to podstawowi defensorzy. Gospodarze tak jak wspomniałem będą chcieli wygrać u siebie po dwóch porażkach tym samym niemal na 100% zapewniając sobie utrzymanie, a są wymagającym rywalem który nie ma problemów w konstruowaniu akcji ofensywnych. Jednak nie będę tutaj ściemniał over gram ze względu na ekipę gości o której grze wszystko napisałem wyżej. Na koniec dodam jeszcze że w pierwszym spotkaniu dzisiejsi gospodarze wygrali bardzo pewnie 1:4, dwa ostatnie mecze tutaj natomiast to też zdecydowanie bramki 5:1 i 3:2.

