Wydarzeniem kolejki na angielski boiskach Premier League będzie na pewno dzisiejsze spotkania, w którym Everton będzie podejmować Arsenal i jest to mecz o czwarte miejsce premiowane szasną gry w Lidze Mistrzów. Everton miała w trakcie sezonu mały kryzys i myślałem że ich to na dobre wykluczy z walki o czwarte miejsce czyli Ligę Mistrzów, ale wszystko wskazuje na to że wrócili do tej solidnej gry z początku sezonu. Zwyciężając w pięciu ostatnich kolejach, grając przy tym bardzo skutecznie zbliżyli się do Arsenalu już na cztery oczka. W dodatku przecież mają jeszcze zaległy mecz, tak więc wszystko w ich rękach. Przed własną publicznością gospodarze są maszynką która rzadko się psuje, przegrali tylko raz, trzy razy zremisowali i odnotowali jedenaście zwycięstw, bramki 29:13 czyli wszystko wygląda bardzo dobrze. Arsenal jeszcze kilka tygodniu temu był kandydatem do tytułu mistrzowskiego ale wszystko zmieniło w przeciągu kilku spotkań. Myślałem ze zespół Wengera dorósł już do tego by walczyć o tytuł bo wygrywali dużo spotkań w których nie grali najlepiej a właśnie takimi występami w dużej mierze wygrywa się mistrzostwo. Jednak Kanonierzy zapomnieli że jeszcze bardziej kluczowe będą mecze z najgroźniejszymi rywalami i tak podopieczni Wengera z żadnym z rywali w dwumeczu nie mają lepszego bilansu, a takie porażki wyjazdowe jak Liverpool 5:1, Chelsea 6:0, City 6:3 mówią same za siebie. Taki obrót sprawa spowodował że teraz muszą patrzeć za siebie by czasami nie stracić czwartej pozycji bo jak pisałem wyżej Everton jest tuż tużâ€¦. Niby pod względem wyjazdów Arsenal jest drugim najlepszym zespołem ale ilość bramek traconych może kibiców przed dzisiejszym meczem przerażać, aż 27 po stronie strat tylko cztery zespoły w tym zestawieniu wypadają gorzej. Oba trenerzy nie mogą skorzystać z usług wszystkich swoich graczy. Gospodarze przystąpią do niedzielnego pojedynku bez sześciu kontuzjowanych zawodników: Laciny Traore, Bryana Oviedo, Arouny Kone, Darrona Gibsona, Phila Jagielki i Stevena Pienaara. Znacznie osłabiony jest także Arsenal, który nie będzie mógł skorzystać z usług Jacka Wilshere’a, Mesuta Ozila, Theo Walcotta, Abou Diaby’ego, Kierana Gibbsa i Serge’a Gnabry’ego. Czego można się spodziewać po tym spotkaniu ja myślę że goli. Ecerton u siebie jak wspomniałem gra świetnie, kryzys ma za sobą i oni tak naprawdę w tym spotkaniu mogą nie muszą, to na gościach jest większe presja. Arsenal natomiast pokazał jakie defensywa ma problemy na wyjazdach z najmocniejszymi, ale w ofensywie klepnąć coś potrafią. Nie ma co ukrywać ktokolwiek tu strzeli bramkę otworzy ten mecz.

