Everton notuje fatalny start w Premier League. W tej chwili The Toffies są na 17 miejscu,zaledwie 2 punkty nad strefą spadkową. Na pewno aktualna pozycja w tabeli nie odzwierciedla rzeczywistego potencjału zespołu.Trzeba też podkreślić,że drużynie z Liverpoolu brakuje też szczęścia. Nawet w ostatnim spotkaniu na Old Traford zasłużyli na zdobycz punktową,a wrócili z niczym. Myślę,że warty podkreślenia jest fakt,że Everton w bieżącej kompanii jeszcze nie wygrał na Goodison. Teraz szansa jest tym większa,gdyż Roberto Martinez będzie miał większy wybór jeśli chodzi o zestawienie pierwszej jedenastki. Do zespołu po dłuższej nieobecności wraca Ross Barkley.Również Pienaar,Coleman i McCarthy będą gotowi do gry. Aston Villa po doskonałym początku w ostatnich spotkaniach spuściła z tonu. Zespół prowadzony przez Paula Lamberta przegrał 3 kolejne spotkania,nie zdobywając nawet gola. Poprawkę trzeba wziąć na to,że rywalami były City,Chelsea i Arsenal. Jednak z Evertonem wcale łatwiej nie będzie. Jeśli mowa o powrotach to do zespołu AV wracają Benteke i Vlaar.Na pewno obaj są bardzo ważnymi zawodnikami,na których opierała się gra zespołu w poprzednim sezonie. Z drugiej strony z gry wypadł Delph i najprawdopodobniej Senderos,a więc zawodnicy,którzy byli podporą zespołu w obecnych rozgrywkach. Na pewno ciężki mecz,ale satysfakcjonuje mnie kurs na zwycięstwo gospodarzy.Everton miał imponujący rekord na własnym stadionie w poprzednich rozgrywkach,a teraz jeszcze nie pokazał swojej siły.Myślę,że czas na przełamanie.Tym bardziej,że gra jest dużo lepsza od wyników. AV to niewygodny zespół,ale w mojej opinii jutro poniesie kolejną porażkę.

