Na zakończenie dwudziestej kolejki angielskiej Premier League zawitamy do Liverpoolu, gdzie miejscowy Everto gościć będzie czerwoną latarnię, drużynę Boltonu. Nie trzeba chyba wspominać, ze faworytem tego spitkanie jest nie kto inny jak ekipa gospodarzy, która ma aż o 11 punktów więcej niż ich dzisiejsi przeciwnicy. Everto w ostatnich czterech spotkaniach zdobył osiem punktów (1:0 z West Brom, 1:0 ze Swanseą, 1:1 z Sunderlandem i 1:1 z Norwich). Ostatni raz przegrali 12 grudnia w Londynie z Arsenalem. Na własnym terenie jednak idzie im zmiennie, bo 11 punktów w dziewięciu meczach, to słaby wynik. Goście brotykają się już od dłuższego czasu z problemami kadrowymi i organizacyjnymi, stąd tez tak słaba postawa w tym sezonie. W pięciu ostatnich spotakniach, aż trzykrotnie schodzili z boiska pokonani, raz remisowali (1:1 z Wolves) i raz wygrali (2:1 z Blackburn). Właśnie spotkanie z Rovers było tym, które przełamało złą passę drużyny Boltonu (4 porażki z rzędu). Everton jest zdecydowanym faworytem tej rywalizacji i stawiam na nich, coś intuicja podpowiada mi, że może tu być remis.

