W czwartek o godzinie 21:05 początek rywalizacji angielsko-francuskiej. Po raz drugi w swojej klubowej historii zmierzą się drużyny Evertonu oraz Lille. Będzie to pierwszy z rewanżowych meczów i zarazem czwarty w grupie H, w której obecnie żaden klub nie ma przekreślonych szans na awans do 1/16 finału. W najlepszej sytuacji jest obecnie liderujący Everton, który ma punkt przewagi nad drugim Wolfsburgiem, dwa punkty nad Lille i trzy punkty nad rosyjskim Krasnodarem. W moim przekonaniu to oni oraz Wolfsburg są głównym kandydatami do awansu. W czwartkowym pojedynku będziemy oglądać gospodarza, który wygrywając mecz może sobie tym prawie zapewnić awans. Komplet punktów będzie teraz dla nich niezwykle przydatny, bo może on mieć duże znaczenie przed ostatnim wyjazdowym meczem w Niemczech, gdzie zapewne będą się bić o 1. miejsce. W przypadku przegranej lub remisu z francuzami może być tak, że z Wolfsburgiem będą walczyć o awans. To powinno być dla nich dużym motywatorem i w tym upatruje większej mobilizacji u gospodarzy przed czwartkowym meczem. Na Goodison Park to gospodarze będą zdecydowanym faworytem, choć do idealnej formy im daleko. Szansy na ich wygraną upatruje głównie przez Lille. Wygląda na to że wdarł im się jakiś kryzys, bo od kilku meczy grają słabo i wyraźne problemy sprawia im gra na wyjeździe. W tegorocznym sezonie na siedem wyjazdów zdobyli tylko 5 pkt, a wygrali tam ostatnio 15 sierpnia. Dla ekipy z Liverpoolu gra się natomiast coraz lepiej. Ostatnie cztery spotkania to dwie wygrane i dwa remisy. Ten pucharowy mecz będzie miał duże dla nich znaczenie w kontekście awansu, czego są świadomi. Uważam że są teraz dużo lepsi od Lille i bez większych problemów ich pokonają, choć może nie wysoko. Stawiam na pewne 2:0 dla gospodarzy.

