Przed nami już 1/8 finału Ligi Europejskiej. Na St. Jacob Park naprzeciw siebie zobaczymy drużyny z Bazylei i Petersburga. Faworytem, przynajmniej na papierze wydaje się bardziej utytułowany zespół z Rosji. We wcześniejszej rundzie drużyna Luciano Spalettiego nie bez trudu wyeliminowała Liverpool. O ile w pierwszym meczu na własnym boisku pewnie zwyciężyli 2:0 to w rewanżu na Anfield o mało co nie pogrzebali swoich szans na awans. Przegrali 1:3 i końcowe zwycięstwo w dwumeczy dała bramka zdobyta na wyjeździe. FC Basel wygrał dwumecz z trzecią drużyną Ukrainy Dnipro Dnipropietrowsk. Wygrana dwoma golami u siebie świadczy o tym, że drużyna na własnym boisku potrafi grać całkiem nieźle. Potwierdza to również faza grupowa, w której Szwajcarzy u siebie nie polegli (zwycięstwa ze Sportingiem Lizbona i Videotonem oraz remis z Genk). Zestawiając ze sobą potężną siłę złożoną z wielu indywidualności jaką dysponuje Zenit oraz ich aspiracje związane z Ligą Europejską, które na pewno nie kończą się na 1/8 ze świetną postawą słabszej kadrowo Bazylei w Parku św. Jakuba remis wydaje się całkiem realnym rozstrzygnięciem.

