Szkoleniowiec FC Basel Murat Yakin na konferencji przedmeczowej chwalił się tym, że jego drużyna ostatnio ma serię meczów u siebie w których nie traci bramek - ostatni mecz w którym rywal Basel strzelił im bramkę na St. Jakob-Park to 7 październik (Servette). Od tamtej pory Basel u siebie grał 9 spotkań o stawkę i w żadnym nie stracił bramki! Nie chce być złym prorokiem dla Basel ale dziś może ta drużyna zostać sprowadzona na ziemię tym bardziej, że rywal jest naprawdę silny, mający naprawdę bardzo mocny atak (z Hulkiem na czele) i chcący pokazać się z jak najlepszej strony w Lidze Europy. Postanowiłem więc dziś zagrać Over 2.5 bramek. Zenit jak już wspomniałem ma naprawdę mocną drugą linię jak i atak. Roman Shirokov, Sergey Semak, Axel Witsel, Danny czy nawet defensywny pomocnik Igor Denisov potrafią stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika. W ataku mamy Hulka, którego mogliśmy podziwiać w dwumeczu z Liverpoolem i którym po prostu zrobił tą różnicę w dwumeczu dzięki czemu jego zespół awansował dalej (przyćmił tym samym nawet Luisa Suareza!). Wydaje mi się, że mówienie więc o tym, że zespół od października nie stracił u siebie bramki może być tzw. pocałunkiem śmierci, bo nie wydaje mi się by dziś Zenit przynajmniej jednej bramki nie zdołał zdobyć w starciu z osłabioną brakiem Marco Strellera i Fabiana Freya drużyną Basel (w ekipie Zenita nie zagra jedynie Domenico Criscito). Wspomniałem o walorach ofensywnych Zenitu, czas napisać co nieco o Basel. Będzie to trudne ponieważ atak opiera się tutaj na Strellerze, a w drugiej linii liderem jest Frey, których dziś ma zabraknąć. Warto jednak zwrócić uwagę na skrzydła tej drużyny Valentin Stocker czy David Degen (na zmiany wchodzi Mohamed Salah). Ciekawie będzie wyglądał atak i ciekawe na kogo spadnie obowiązek kończenia akcji, zapewne zagrają dwójką Alexander Frei i Jacques Zoua (czyli doświadczenie i rutyna plus młodość) jednak w rozgrywkach pucharowych obaj zazwyczaj zawodzą, dziś muszą zagrać zdecydowanie lepiej w ataku i przede wszystkim kończyć akcje swojego zespołu, bo do tej pory żadnej z nich nie zdobył jeszcze bramki w tej edycji Ligi Europa. Myślę, że będzie to ciekawe spotkanie, Zenit według mnie przerwie passę Basel bez straty bramki na własnym obiekcie (kiedyś to musi nastąpić). Liczę jednak, że z dobrej strony pokażą się również piłkarze gospodarza tego spotkania - do tej pory w meczach u siebie przynajmniej jedną bramkę zdobywali - mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Stawiam na over 2.5 z kursem w granicach 2.00, myślę, że jest to dobra inwestycja w to spotkanie.

