Dzisiaj czas na rewanżowe spotkania trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Mi wpadło w oko spotkanie białoruskiego BATE Borisov z węgierskim Debreczynem. W tym spotkaniu zdecydowanie stawiam na gospodarzy. Pierwszy ich pojedynek przed tygodniem zakończył się zwycięstwem gospodarzy tylko dlatego że wykorzystali oni rzut karny poprawnie wykonany przez Senegalczyka Ibrahima Sidibe. Mimo złego wyniku zaprezentowali się oni znacznie lepiej niż zespół z Debreczyna. Wygrana BATE wydaje się być wielce prawdopodobna gdyż mają oni silniejszą ekipę i bardziej doświadczoną w europejskich pucharach. Gra tu kilku reprezentantów Białorusi czy to młodzieżówki czy też pierwszej reprezentacji. Takie nazwiska jak Siergiej Krivets, Vitali Rodionov dużo znaczą w białoruskiej piłce. Dodatkowym atutem jest to że na Białorusi sezon jest w pełni zaś na Węgrzech dopiero co się zaczął. Podopieczni Wiktara Hanczarenki muszą ruszyć do ataku by móc spokojnie myśleć o awansie najlepiej strzelić dwie bramki i to powinno im się udać. Warto też wspomnieć ze dwa lata temu obie te ekipy zmagały się w tej samej fazie eliminacji i górą byli gracze z Borysowa. Dzisiaj powinno być podobnie.

