Historia lubi się powtarzać. W poprzednim sezonie Legia Henninga Berga również miała niezbyt udany początek sezonu (porażka w Superpucharze Polski) i wtedy również zwalniano trenera Berga. Później jednak przyszły lepsze spotkania i Berg na stanowisku trenera się uratował, w tym sezonie sytuacja się powtarza. Słaby początek sezonu, by z meczu na mecz gra Legii wyglądała coraz lepiej, aż ostatnio wygrali z Śląskiem Wrocław na wyjeździe 4-1. Dziś przed Legią (dla wielu formalność) czy rewanż z FC Botosani. Owszem pierwszy mecz pokazał, że jest to rywal trudny i wymagający ale dla drużyny z aspiracjami gry w fazie grupowej LE jak najbardziej do przejścia. Dziś uważam, że Legia to po prostu potwierdzi i wygra, bo już pierwszy mecz pokazał, że na tle średniaka ligi rumuńskiej zespół z Warszawy jest po prostu lepszy. Oczywiście jeśli dziś Legia zagra tak jak we Wrocławiu to to spotkania wygra. Ciekawi mnie czy trener Berg znów postawi na duet Aleksandar Prijovici i Nemanja Nikolic z przodu bo w meczu ze Śląskiem ich poczynania z przodu wyglądały naprawdę dobrze. Nie sądzę również by dziś podobnie jak w pierwszym meczu piłkarze Legii dawali się łapać na spalone (w pierwszym meczu, aż 9 razy piłkarze Legii byli na ofsajdzie). Spodziewam się, że gracze będą przestrzegani przed tym i ich występ będzie zdecydowanie lepszy niż w pierwszym meczu. Podsumowując postanowiłem zagrać w tym meczu zwycięstwo Legii. Dzisiaj zespół z Rumunii chcąc awansować musi zagrać bardziej ofensywnie - musi bardziej ryzykować, co sprawi, że ofensywni gracze Legii będą mieli więcej swobody z przodu i liczę, że będą potrafili to wykorzystać. Zresztą Legii lubi grać z drużynami, które nie tylko się bronią, co pokazał choćby mecz ze Śląskiem. Myślę, że jeżeli Legia utrzyma formę (lub po prostu ją potwierdzi) ze starcia z Śląskiem to dziś powinna pokonać zespół z Rumunii.

