Kaiserslautern nie wygrał meczu od 4 kolejek, strzelając w tym czasie tylko 1 bramkę. Trudno więc zakładać że pobije handicap -1 grając z tak trudnym do przełamaniem zespołem jak Ingolstadt. Zimą do zespołu dołączyło wielu nowych zawodników, którzy grają teraz w 1 składzie, z jednej strony powoduje to wzrost rywalizacji, z drugiej jednak brak zgrania. W defensywie ta drużyna spisuje się solidnie, rzadko dopuszcza do zagrożenia pod swoją bramką, długo utrzymuje się przy piłce więc każdemu z takim rywalem gra się ciężko. Problemem jest jednak skuteczność, to zawsze najtrudniej poprawić, na niekorzyść drużyny działa też presja awansu. Bezpośredni jest już nierealny, a o 3 miejsce też nie będzie łatwo bo Koln jest w świetnej formie. Alexander Baumjohann, ofensywny pomocnik (17 wyst, 3 bramki, 3 asysty) jest zawieszony, Alushi, Amri i Zellner są nadal na liście kontuzjowanych. W poprzedniej kolejce Diabły zremisowały 1-1 z Brunszwikiem, ale były słabszym zespołem, a punkt zawdzięczają sędziemu. Ingolstadt jest w środku tabeli bez szans na awans i zagrożeń degradacją, zespół gra bez presji, omijają go wszelkie problemy z kontuzjami, co w tej fazie sezonu jest już rzadkością, nikt nie jest zawieszony. Na wyjazdach poniósł tylko 2 porażki (4-6-2), od 4 kolejek jest niepokonany. Jeżeli goście nie odpuszczą tego meczu jestem przekonany że mogą powtórzyć wynik z jesieni. Jesienią padł remis 1-1.

