Pierwsze spotkanie w Portugalii pomiędzy tymi drużynami zakończyło się pogromem Portugalczyków 4:0. Włosi robili z nimi co chcieli. Generalnie ten sezon nie jest tak udany w wykonaniu piłkarzy Ricardo Sa Pinto, jak ten poprzedni. W tabeli portugalskiej Primeira Liga zajmują dopiero 13 miejsce i co gorsza, ze zdecydowanie najgorsza defensywą, która pozwoliła rywalom na strzelenie 26 bramek i jest to aż o 6 bramek więcej, niż druga najgorsza defensywa. Portugalczycy mają jeszcze szanse na awans, ale musieliby wygrać to spotkanie i liczyć na zwycięstwo Bazylei z Lechem Poznań. Belenenses wygrało 1 spotkanie, 2 zremisowało i 2 przegrało. Strzeliło tylko 2 bramki i straciło 7. W meczach wyjazdowych radzą sobie o dziwo dobrze, bo wygrali w Bazylei i zremisowali z Lechem Poznań. Jeżeli chodzi o gospodarzy to mają bardzo dobry sezon. Piłkarze Paulo Souzy są niepokonani we wszystkich rozgrywkach już od ponad miesiąca. W Serie A zajmują 2 miejsce z najlepszą ofensywą w lidze. W Lidze Europy mają 7 punktów po 5 spotkaniach i remis daje im awans, lecz trudno zakładać, że nie będą chcieli wygrać tego spotkania, a przy obecnej formie, a właściwie braku formy Belenenses nie powinno być to trudne. Fiorentina strzeliła najwięcej bramek w swojej grupie i wydaje mi się, że ten mecz będzie obfity w bramki

