Rewanżowy mecz ćwierćfinału Ligi Europy. Po spotkaniu w Kijowie, zakończonym remisem 1:1, bliżej awansu jest Fiorentina. W stolicy Ukrainy mogło na pewno paść więcej bramek i to z obu stron. Mimo korzystnego wyniku Viola nie może być jednak zbyt pewna siebie. Dynamo to bardzo silna drużyna i stać ją aby powalczyć we Włoszech o awans. Zespół ten stawia przede wszystkim na atak, gdzie ma ogromny potencjał: Jarmolenko, Krawiets i Gusew oraz Holender Lens, Marokańczyk Belhanda i nasz Teodorczyk - pole manewru jest ogromne. Wcześniejsze wyniki w Lidze Europy pokazują, że rzadko grają "na zero z tyłu" licząc przede wszystkim na własną skuteczność. 1:2 i 3:1 z Guingamp i 1:2 i 5:2(!) z Evertonem - te wyniki mówią same za siebie. W lidze ukraińskiej Dynamo prowadzi w tabeli porażki w całym sezonie. Jutro będzie musiało zaatakować co wymusza wynik pierwszego spotkania. Jeśli chodzi o Fiorentinę - trzeba powiedzieć, że znajduje się ostatnio w słabej formie czego dowodem tylko 1 wygrana w ostatnich 6 grach. Zespół stracił szanse na podium w lidze (eliminacje LM) i musi przypilnować 6.miejsca, które obecnie zajmuje a które daje udział w LE 15/16. To również drużyna stawiająca przede wszystkim na ofensywę - Mario Gomez, Egipcjanin Salah, Hiszpanie Valero i Joaquin - to główne motory napędowe ataku. W przegranym meczu z Veroną (0:1) skuteczność zawiodła mimo aż 21 strzałów i 11 rzutów rożnych. Fioletowi na pewno skoncentrują teraz wszystkie siły na LE, w której wygrana daje mozliwość udziału w upragnionej LM. Szansę obu drużyn oceniam podobnie. Jak wspomniałem Dynamo to bardzo groźna i grająca bez kompleksów drużyna. Fiorentina to jednak cały czas świetny zespół, w końcu we wcześniejszych rundach bardzo pewnie wyeliminował Romę i Tottenham. Spodziewam się od początku otwartego spotkania i sporej liczby okazji z obu stron. O żadnych kalkulacjach nie ma tu mowy. Przy odpowiedniej skuteczności over, na który jest świetny kurs powinien wejść.

