Z pewnością nikt przed sezonem nie spodziewał się, że Fiorentina będzie grała tak dobrą piłkę i przede wszystkim będzie się liczyła w walce o miejsce na podium. 4 miejsce z pewnością cieszy kibiców "Violi" oraz trenera Vicenzo Montellę. Na Stadio Artemio Franchi gospodarze z 8 dotychczas rozegranych spotkań wygrali 5, 2 zremisowali i raz schodzili z boiska jako drużyna przegrana. Ostatnie 3 spotkania u siebie to 3 zwycięstwa, w których Fiorentina zdobywała przynajmniej 2 bramki. Głównym problemem jest gra defensywna bo 20 goli straconych musi dawać do myśleniu. Na własnym obiekcie aż 12 bramek straconych, jak na potencjał drużyny nie jest zbyt wielkim powodem do dumy. Na 8 spotkań gospodarze dopiero w ostatniej kolejce po raz pierwszy zachowali czyste konto ( 3:0 z Bologną ). Najlepszym strzelcem jest Giuseppe Rossi, który już przez wielu był skreślany, ponieważ ostatnie sezony przez włocho-amerykanina to głównie wizyty w gabinetach lekarskich. Dziś, Rossi ma na koncie 14 bramek i jest najlepszym strzelcem Serie A. Livorno po całkiem niezłym starcie wyraźnie wyhamowało i w 14 ostatnich spotkań odniosło tylko jedno zwycięstwo. Tak fatalny bilans daje gościom przedostatnie miejsce w tabeli. Na wyjazdach w 8 spotkaniach 3 punkty zdobyli tylko raz, z Sassuolo i jeszcze zdobywając jedno oczko w Genoi a 6 spotkań to porażki. Livorno ma 2 najgorszą ofensywę w lidze, zdobywając tylko 16 goli z czego 6 jest udziałem Brazylijczyka Paulinho. Goście nie potrafią wygrać z Fiorentiną od 7 lat i dzisiaj liczę na łatwe zwycięstwo podopiecznych Montelli

