Nie chce by zrozumiano mnie źle, nie sądzę by po tym co zobaczyliśmy w pierwszym meczu i jakim ten mecz zakończył się wynikiem (3-0 dla Sevilli) Fiorentina miała jeszcze szansę na odrobienie strat i awans. Pamiętajmy jednak, że Bayern w starciu z Barceloną był w podobnej sytuacji, a mimo to potrafił wygrać mecz rewanżowy u siebie. Myślę, że w przypadku Fiorentiny może być podobnie, Sevilla mając pewny wynik raczej nie będzie dawać z siebie wszystkiego, a Viola będzie miała przez to szansę godnie pożegnać się z rozgrywkami LE przed swoją publicznością. Ponadto warto wziąć pod uwagę fakt, że Sevilla wciąż rywalizuje z Valencią o 4.miejsce w lidze (traci do "Nietoperzy" 3 punkty) więc mając w pamięci wynik pierwszego spotkania trener Unai Emery nie wstawi dziś najmocniejszego składu, być może Sevilla postara się strzelić gola, który definitywnie sprawi, że awansują do finału - jeśli by tak się stało, to Fiorentina do awansu potrzebowała by wygrania różnicą 4 goli, co oczywiście jest mało prawdopodobne. Na ten moment wiemy jedynie, że goście do Florencji przylecą bez Sebastiana Cristoforo i Nico Parejy. Gospodarze natomiast zagrają bez Babacara, Richardsa, Rossiego i Vargasa. Co prawda Fiorentina podobnie jak Sevilla również jeszcze w lidze walczy o miejsce dające prawo gry w europejskich pucharach (Liga Europy) ale w porównaniu do Sevilli ich cel jest bliższy do zrealizowania. Aktualnie bowiem zajmują 5.miejsce, a być może będzie również tak, że również zespół z 7.miejsca w Serie A zagra w przyszłym sezonie w Lidze Europy. Sevilla natomiast LE ma zagwarantowaną oni walczą jednak o wyższy cel, którym jest oczywiście Liga Mistrzów. Osobiście więc spodziewam się meczu w którym Sevilla przede wszystkim będzie bronić zaliczki z pierwszego spotkania, Fiorentina natomiast będzie próbować odrabiać straty. Zapewne (tak jak w przypadku Bayernu) tych strat nie da się odrobić w całości ale myślę, że Fiorentinę jak najbardziej stać by w meczu rewanżowym wygrać. Taki też jest mój typ na to spotkanie - wygrana Fiorentiny.

