Crvena zaskakująco dobrze spisywała się w meczach towarzyskich i zajęła drugie miejsce w silnie obsadzonym turnieju w Szwajcarii gdzie przegrała tylko ze zdecydowanie najlepsza drużyną ligi szwajcarskiej ostatnich lat i półfinalistą puchary Europa 1:2 tracąc gola w 89minucie gdy od pół godziny grała w osłabieniu. Dziś podejmuje amatorów z Islandii i inny wynik niż minimum dwubramkowe zwycięstwo będzie niespodzianką. Crvena lubi grać ze słabymi drużynami, że przypomnę pogrom 7:0 Ventspilsu w ostatnich latach czy zdecydowane zwycięstwa nad Rudarem czy Dinamo Tbilisi (odpowiednio 4:0 i 5:2). Crvena zagra przed około 30 tys. fanów, co stanowi wielki atut i powinno być sporym utrudnienem dla gości, którzy nigdy nie grali przed tak wielką i głośno dopingującą publiką. Zawodnicy gości zdają sobie sprawę, że ich przygoda dobiega końca o czym świadczą zdjęcia wklejone przed dzisiejszym meczu z miasta i ze stadionów na portalach społecznościowych. Crvena wygra minimum 2-ma bramkami.

