Za około pół godziny Crvena Zvezda rozpocznie swoją tegoroczną przygodę z europejskimi pucharami.Pierwszym rywalem Serbów będzie islandzki IBV. Ciężko stwierdzić na co stać obecnie Crvenę,bowiem w lecie odbyła się tu prawdziwa rewolucja. W sumie z drużyny wicemistrza Serbii w lecie odeszło 12 zawodników,wielu stanowiących o sile zespołu z poprzedniego sezonu.Oczywiście wielu zawodników przybyło także do klubu.W dużej mierze postawiono też na młodzież.Z doświadczonych graczy do zespołu przybyli m.in.Nikola Mijajlović z Amkara Perm czy Milos Ninkovic z Dynama Kijów.Oprócz nich przyszli Rakic,Pecnik czy Kovacevic.Również zatrudniono nowego managera,Slavise Stojanovica. W meczach testowych Crvena prezentowała się bardzo dobrze.Serbowie wygrali z 4 meczów sparingowych.jedynie przegrali z bardzo mocnym Basel.Natomiast wygrywali m.in.z Grasshoppers czy Domzale. Islandczycy to raczej mało znany zespół.W poprzednim sezonie w lidze islandzkiej zajął 3 miejsce co dało przepustkę do europejskich pucharów.W lidze islandzkiej na przestrzeni kilku ostatnich lat raczej bez sukcesów.W poprzedniej rundzie Islandczykom udało się wyeliminować HB Torshavn,w dwumeczu 2:1.Kluczowy okazał się mecz wyjazdowy wygrany 1:0. Mimo wszystko nie daję większych szans drużynie gości.Crvena postawiła na świeżą krew i może mieć to pozytywny skutek.W dodatku na serbskiej Maracanie powinno zasiąść około 30 tysięcy kibiców,co powinno być wystarczającą motywacją da zespołu z Belgradu.Piłkarsko na pewno dominują Serbowie,dlatego oczekuję pewnego zwycięstwa.

