Karabach to drużyna, która już od kilku sezonów próbuje zaistnieć na europejskich salonach. Kilka sezonów temu odprawiła Piasta Gliwice, w kolejnej rundzie Gefle, by odpaść dopiero z Eintrachtem Frankfurt. W tej ekipie nadal są Richard i Reynaldo, którzy są trzonem tej ekipy, oraz trener Gurbanov. Gospodarze w swojej lidze na razie przewodzą, mając na swoim koncie 14 punktów po 6 kolejkach. Strzelili 11 bramek, a stracili 6, co wydaje się świadczyć o kiepskiej obronie, bo Karabach wyraźnie góruje nad innymi rywalami. Na swoim stadionie rozegrali 2 mecze, z których wygrali 1 i 1 zremisowali ( w ubiegłym tygodniu z Neftci 1:1 ). Do fazy grupowej dostali się po wyeliminowaniu szwajcarskiego Young Boys Berno aż 4:0 w dwumeczu, co było niemałą niespodzianką. W pierwszym spotkaniu LE przegrali na White Hart Lane z Tottenhamem 3:1, lecz prowadzili 1:0. Z kolei goście już nie wzbudzają takiego wielkiego strachu u rywali w Belgii, jak parę lat temu. W tym sezonie w 9 meczach zgromadzili 18 punktów i są na 2 miejscu w tabeli Jupiler League i co ważne "Fiołki" mają problemy z ofensywą, ponieważ strzelili tylko 13 bramek. Pierwsze spotkanie Ligi Europy zremisowali z Monaco na własnym stadionie 1:1. W Azerbejdżanie zawsze jest ciężko przyjezdnym, moim zdaniem gospodarze ten mecz wygrają

