Spotkanie Florida Panthers z Winnipeg Jets. Jets kompletnie ostatnio nie radzą sobie w ofensywie bez swojego kluczowego zawodnka, czyli Evandera Kane'a. Ale to i tak pozwoliło im wygrać ostatnie dwa mecze z Tampą Bay i Philadelphią Flyers, o dziwo oba po 2:1. Pierwszy po karnych, drugi po dogrywce. Czy defensywa Winnipeg jest ze stali, że tak mało teraz traci? Moim zdaniem nie, to po prostu słabość rywali. Philadelphia miała problemy kadrowe, a Tampa jak to Tampa, gra bardzo słabo od początku sezonu. Czy trzeci remis z rzędu może się przydarzyć Jetsom? Moim zdaniem nie. Serie nie trwają wiecznie, a tymbardziej remisowe i to na wyjazdach. W bramce Jetsów Chris Mason, po raz pierwszy od 23 stycznia kiedy to... Jetsi przegrali 1:2 z Caroliną. Trochę dużo tych wyników 1:2. Ja jednak przewiduje, że wyjazdy męczą drużynę Winnipeg i dziś grając piąty mecz wyjazdowy pod rząd przegrają różnicą dwóch bramek minimum. Winnipeg na wyjazdach jest absolutnie słabszą drużyną niż u siebie, z średnią traconych bramek 3.26 i z tylko 5 wygranymi spośród 27 meczów granych jako goście. Florida za to wypoczęta. Ostatni mecz grała 2 lutego, a wcześniej 25 lutego (All Star Break) i pokonali Washington 4-2. Ogólnie Florida też boryka się ostatnimi czasy z kontuzjami, ale dziś powinien wrócić Versteeg i Skille. Pomiędzy tymi drużynami w starciach bezpośrednich aż 5 razy na ostatnie 6 meczów padał remis, a ten szósty mecz to wygrana Floridy 5-2 na lodowisku Winnipeg. Powtórka wskazana.

