Flota jest w b.dobrej sytuacji i b.dobrych humorach. z 2 ostatnich meczów wyjazdowych przywiozła cenne 4 pkt, a patrząc na przebieg tych spotkań te 4 pkt to naprawdę b.dobry rezultat. W Poznaniu z Wartą stracili gola już w pierwszej minucie a mimo to wygrali prowadząc już do przerwy, w Krakowie z kandydatem do awansu i spadkowiczem stracili gola do szatni, a mimo to znowu się podnieśli. Teraz podejmują Sandecję, która już praktycznie zapewniła sobie utrzymanie. Sandecja nie gra dobrze na wyjazdach(3 zwycięstwa i aż 7 porażek), a Flota u siebie jest b.mocna. Gracze gości na ten mecz musieli pokonać aż 600km co może dać im się we znaki, do tego zabraknie 3 podstawowych pomocników w ich szeregach w tym kapitana. Flota musi wygrywać by awansować i to uczyni na swojej wyspie. Na jesień wygrali w Nowym Sączu 2:0, do tego są żądni rewanżu za kompromitującą porażkę z tamtego sezonu, gdzie polegli u siebie aż 0:4. Kafarski poprawił grę i wyniki Floty i dziś po raz kolejny zadziała efekt nowej miotły.

