Francja była typowana przez wielu ekspertów podczas mundialu przynajmniej do wejścia do ćwierćfinału. Rzeczywistość okazała się taka, że rzeczywiście Francja awansowała do ćwierćfinału i odpadła w nim po meczu z Niemcami ale trzeba przyznać, że "Trójkolorowi" prezentowali się w tym turnieju bardzo dobrze. Pewnie pokonali Honduras, rozgromili Szwajcarów. Ważną informacją jest to, że od kilku miesięcy w kadrze wreszcie bramki zaczął zdobywać Karim Benzema. Od zakończenia mundialu Francuzi rozegrali 4 spotkania i były to wszystkie mecze towarzyskie. Wygrali z nich 3 i jedno zremisowali. Trzeba podkreślić, że wygrywali m.in. z Portugalią czy Hiszpanią. Francja zaczęła słynąć z gry w obronie o czym świadczy to, że w ostatnich 15 spotkaniach tylko 2 razy stracili więcej niż 1 bramkę. Również w ofensywie gracze Didiera Deschampsa "nie próżnują" bo aż w 9 spotkaniach zdobywali więcej niż 1 bramkę. Ich dzisiejszy rywal Albania w swojej grupie eliminacyjnej zajmuje 2 miejsce po 3 spotkaniach. Przede wszystkim wygrali sensacyjnie z Portugalią na wyjeździe i zremisowali u siebie z Danią. O meczu z Serbią nie ma co wspominać bo zakończył się on awanturą w ramach której 3 punkty zostały przyznane Serbom ale zarazem dostali -3. Trzeba powiedzieć, że Albańczycy od czasu do czasu potrafią osiągnąć dobry rezultat i ewidentnie widać ich progres a przecież w tej kadrze nie ma już wielu całkiem niezłych graczy tj. Bunjaku, Bogdaniego czy Altina Lali. Biorąc pod uwagę ostatnich 10 spotkań to Albania wygrała 3 razy, zremisowała 3 i przegrała 4 razy. Dla Francuzów każdy mecz jest istotny. Mówi się, że Deschamps da szansę kilku piłkarzom jak Kurzawa czy Zouma ale są to nieźli piłkarze i moim zdaniem spokojnie "Tricoloros" wygrają to spotkanie

