Pewnie wiele osób w tym spotkaniu będzie grało zwycięstwo Francji i to z handicapem, ja jednak uważam, że dla "Trójkolorowych" starcie z Białorusią nie będzie łatwą przeprawą. Już w eliminacjach do Euro 2012 los skojarzył obie te reprezentacje w grupie i wtedy Francja miała naprawdę wielkie problemy z Białorusinami - jeden mecz przegrali 0-1 (u siebie), drugi zremisowali 1-1. Ktoś może napisać, że przecież Białoruś jest słaba, a na początku eliminacji przegrała mecz z Gruzją na wyjeździe. Owszem brakuje kilku zawodników takich jak Alexander Hleb i Dmitry Mozolevski (byli powołani ale kontuzje uniemożliwiły im wyjazd na kadrę czy pominięci przez trenera Georgy Kondratyeva Sergey Omeljanchuk, Egor Filipenko czy Sergey Kislyak w dodatku w pierwszym meczu z Gruzją kontuzji doznali Pavel Nekhajchik i Maksim Zhavnerchik (ten pierwszy na pewno dzisiaj nie zagra). Jednak według mnie jest to naprawdę mocny średniak w Europie, sporo zawodników jest powoływanych z ligi rosyjskiej a także z Bate Borysów, uczestnika tegorocznej Ligi Mistrzów więc nie można mówić, że jest to przypadkowy zespół. I myślę, że po porażce z Gruzją dziś wyjdą na Saint-Denis podwójnie zmotywowani by osiągnąć korzystny wynik. Z Francuzów natomiast nie robiłbym nie wiadomo jak silnej reprezentacji. Euro2012 doszli do ćwierćfinału ale ich styl pozostawiał wiele do życzenia. Pierwszy mecz z Finlandią wygrany 1-0, ale chyba tylko wynik może tutaj cieszyć, bo w drugiej połowie rywale mieli swoje szansę na wyrównanie. Pamiętajmy również, że Didier Deschamps ma kilku zawieszonych zawodników jeszcze za ich zachowanie podczas Euro w Polsce i na Ukrainie. I tak w porównaniu z Euro w obecnej kadrze nie ma takich zawodników jak Cederic Carross, Mathieu Debuchy, Philippe Mexès, Hatem Ben Afra, Florent Malouda, Alou Diarra, Marvin Martin, Yann M'Villa i Samir Nasri. Niektórzy z nich to podstawowi zawodnicy tej reprezentacji. W dodatku trzeba powiedzieć, że z kadry wypadł również Abou Diaby (strzelec zwycięskiej bramki z Finlandią) a wciąż kontuzjowani są Eric Abidal i Bacary Sagna, formą natomiast nie błyszczy i w klubie i w reprezentacji chyba obecnie największa gwiazda drużyny Karim Benzema. Francuzi mają więc swoje kłopoty i myślę, że Białoruś, która przez wielu jest tutaj skazywana na pożarcie wcale nie musi być tutaj przysłowiowym chłopcem do bicia. Mają ograną drużynę i pokazali w poprzednich eliminacjach, że potrafią zdobywać punkty z Francją więc czemu mieliby tego nie powtórzyć? Mój typ to Białoruś +1.5 gola.

