Dziś na stadionie Atatürk pierwsze ze spotkań półfinałowych Mistrzostw Świata U20. Spotkają się w nim młode reprezentacje Francji i Ghany. Spotkanie grupowe- byli razem w grupie A zakończyło się zwycięstwem 3:1 dla Francji. Zespół Pierra Mankowskiego zaliczył co prawda 1 trafienie dopiero w 65 minucie (Geoffrey Kondogbia), ale w 79 min było już 3:0. Trójkolorowi zrobili więc to czego od nich wymagano. Z grypy A właśnie wyszli z 2 pozycji na rzecz Hiszpanów którym ulegli 2:1. Później w 1/8 pokonali gospodarzy turnieju Turków 4:1 a w ćwierćfinale Uzbekistan 4:0. Widać więc że bramek sama Francja strzela masę a gdy mamy na przeciw Ghanę, która dotarła aż do półfinału bramek dziś sporo paść musi. Piłkarze Sellasa Tetteha dzięki 3 pkt z grupy wyszli, może i był to fart ale po drodze do obecnego etapu pokonali: Portugalię 3:2 i Chile po dogrywce 4:3. Na pewno mają w pamięci Francję ze spotkania grupowego i dziś za wszelką cenę będą starali się zdobyć prowadzenie. Wiedzą że strata gola czy 2 już bardzo oddali ich od finału. Z jednej i drugiej strony są bramkostrzelni zawodnicy: Francja Sanogo Yaya z 4 golami i identycznie Ghana Assifuah Ebenezer z taką samą ilością bramek. Wniosek- na pewno w spotkaniu padną przynajmniej 4 bramki, bo żadna ze stron dziś nie odpuści.

