O godzinie 20:00 początek meczu FSV Mainz - FC Koeln. Dla mnie zdecydowanym faworytem są gospodarze, którzy wciąż są niepewni swojego bytu w przyszłym sezonie w najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech. Sezon z pozoru mieli udany, ale jeśli spojrzeć by tak na całokształt, to zdarzało się zbyt wiele tych niespodziewanych porażek, jak na przykład ostatnio z Herthą Berlin (1:3). Ten mecz z FC Koeln będzie chyba dla nich ostatnim łatwym spotkaniem w tym sezonie. Graczy z Kolonii chyba już nic nie uchroni przed spadkiem, zespół jest w totalnej rozsypce. Po sezonie odejdzie Lukas Podolski, brak Novakovicia, Peszki czy Jajalo też powinien dać się we znaki, bo Ci trzej zawodnicy prawie zawsze stanowili o sile ofensywnej zespołu. Ostatnio też przygasł Podolski, który jakby już stracił nadzieje na utrzymanie się i był pewny transferu do mocniejszego klubu. Nic nie wskazuje na to, by teraz ugrali w meczu chociażby punkt, bo Mainz jest głodne zwycięstw i czekają na przełamanie, które z pewnością zapewni im byt w Bundeslidze na przyszły sezon.

