Ostatnia kolejka angielskiej Premier League. Niewalczace o nic Fulham podejmuje u siebie Arsenal. Arsenal, ktory ma wielki potencjal, od 5 lat nie zdobyl zadnego trofeum i w tym sezonie rowniez juz nic nie ugraja. Szczerze watpie, zeby Manchester City po 2 kolejnych zwyciestwach polegl nagle w Boltonie, ktory przegral 4 mecze z rzedu, a ze o nic nie gra to zapewne juz nie podejmie jakiejs konkretnej walki. Arsenal przegral ostatnie 2 mecze, ale w druzynie Wengera nie widac w ogole potencjalu na nawiazanie walki. Arsenal walczy z City o 3 miejsce, ale tak jak wyzej napisalem - nie wierze w przegrana City. Fulham z kolei z 5 ostatnich meczow wygral 3, raz zremisowal, raz przegral (z grajacym jeszcze niedawno swietny futbol Liverpoolem). Co do statystyk - Fulham u siebie (8-6-4), Arsenal na wyjezdzie (8-6-4), tyle, ze Arsenal jest w fatalnej formie, a Fulham grajac u siebie ostatni mecz w sezonie na pewno sie nie podda i postawi konkretny opor druzynie Arsenalu i mysle, ze to wlasnie gospodarze dzisiejszego meczu odniosa zwyciestwo na wlasnym stadionie.

